Czy nie szukacie Państwo do współpracy technika weterynarii? Dobrego, doświadczonego, oddanego swojej pracy oraz pacjentom?
Od ponad 20 lat pracuję ze zwierzętami; jako wolontariusz przy bezdomniakach, jako koci dom tymczasowy, opiekunka/petsitterka, właścicielka tzw domowego hoteliku, technik i w końcu jako pańcia własnych czworonożnych przyjaciół.
W tym roku spełniłam swoje marzenie i ukończyłam kurs behawiorysty. Nieustannie jednak zgłębiam tajniki kocich i psich umysłów, obserwując moje zwierzaki oraz te pojawiające się w poczekalniach i gabinetach.
Obecnie jestem właścicielką przygarniętego z ulicy yorka miniaturki oraz mam to szczęście, że wybrały mnie ostatnio dwie kotki - dwa lata temu przepiękna długowłosa Totunia z porzuconego miotu, a w tym roku wyciągnięta z parszywych warunków kulawa Bryśka.
Rozglądam się za pracą w branży, ale poza klinikami 24h (lub bez dyżurów nocnych). Zainteresowanym prześlę życiorys.